|
To są zupełnie inni bramkarze o zupełnie innych umiejętnościach i możliwościach.
Buchalik jest poprawny we wszystkim. Co ma wpuścić to wpuści, co ma wyciągnąć wyciągnie. Nie ma tego błysku i pierwiastka szaleństwa.
Miśkiewicz za to bardzo przypomina Pawełka. I nie mówię tego, żeby mu popsuć prasę, bo ja Mariusza bardzo ceniłem. To jest typ bramkarza, który potrafi wyciągnąć taką piłę, że człowiek potem przeciera oczy ze zdumienia, a zaraz potem zaliczy spektakularną wtopę.
Generalnie pierwszy jest pewny, ale raczej ciężko, żeby sam wygrał ci mecz.
Drugi czasem wygra ci mecz, ale raz na jakiś czas odwali coś takiego, że jest to pamiętane i wypominane mu latami.
Geniuszami tego fachu są bramkarze, którzy mają ten pierwiastek szaleństwa, ale potrafią wyeliminować wtopy.
Misiek ma na pewno dużo większe możliwości, sam refleks i czucie gry na linii ma świetne... nieporównywalnie lepsze od Buchalika. Buchalik za to więcej widzi, to też jego gra na przedpolu wygląda lepiej.
Misiek może poprawić grę na przedpolu, to kwestia doświadczenia i czasu. Buchalik raczej refleksu nie poprawi.
Myślę, że ta rywalizacja dobrze im zrobi.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 23.01.2015 o godz. 21:35.
|