Na forum przewinęła się teoria, że Żydoruski miał być ostatnim Mohikaninem i wetować ustawę.
(swoją drogą Bronek i veto

)
Niemniej jednak jest to ciekawe ze względu na "przecieki" Stonogi. Informują one jakoby bul i nadzieija byl spuszczany w platformerskim kiblu z powodu sławnych zeznań w prokuraturze, a jego miejsce zajął Schetyna.
Głupie to nie jest. Zwłaszcza, że po latach w (jakby to szef Łazuka określił) ciepłym kurvidołku w samej partii pozmieniało się sporo po odejściu Kła i może nie mieć tak różowo. Baa- nawet z ryżym często nie było mu po drodze. Ale w myśl klasyka "ja się do cudzej pracy nie wpierrdalam" nie robili sobie problemów. Myśliwi dorzynający watahy sami walczą między sobą o wpływy. Schetyna był spuszczany przez dłuuuugi (dla leminga to lata świetlne temu) czas, więc może pięknie zagrać "ofiarę wodza Donalda".
Mimo tego wynik niepewny. Bul to praktycznie pewne zwycięstwo z gwarantowanym "ja się nie wtrącam".