Smuga napisał(a):

|
kerim, czyli sprawdzi się scenariusz, o którym mówiłem. Kilku związkowców za milczenie dostanie ciepłe posadki albo miejsca na listach wyborczych. A zwykłe „szaraki” znowu zostaną wyautowane. I dalej będą kręcić się w tym:
|
W tym roku "Solidarność" nie przygotowała żadnej manifestacji na jesień. Słychać głosy, że związkowcy zbierają fundusze, żeby uderzyć ze zdwojoną siłą tuż przed przyszłorocznymi wyborami, w ten sposób pomagając partii Kaczyńskiego. Ale w zamian za poparcie mają dostać część miejsc na listach PiS, choć rzecznik związkowców, Marek Lewandowski twierdzi, że nie ma żadnego porozumienia z partią Kaczyńskiego. Ale jak zaznacza, może się zdarzyć, że ludzie "Solidarności" znajdą się na listach PiS - czytamy w "RZ".
PiS ma jednak trudnego partnera. Związkowcy zapowiadają, że jeśli Kaczyński nie spełni obietnic, to pójdą z nim na wojnę.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rzec...ynskiemu/20kdw
Jedni już sobie miejsca zapewnili inni muszą jeszcze walczyć.