Ja z kolei nie spodziewałem się takiego rozstrzygnięcia. Oglądałem kilka walk Wildera i nie pokazywał w nich nic, co skłoniłoby mnie na postawienie w tym starciu na niego. Owszem, nie odbierałem mu całkowicie szans, gdzieś tam w głowie świtał nokautujący "cep" z jego strony. Nigdy bym jednak nie powiedział, że zawalczy tak mądrze na całym dystansie. Szacun - myliłem się co do niego (choć nadal odkrywa się przy ciosach jak junior

).