|
Pomysł z odbieraniem akredytacji to pomysł, który mógł się zrodzić w głowie zbuntowanego nastolatka a nie u osoby trzeźwo myślącej.
Wyborcza jest takim a nie innym dziennikiem i faktycznie najlepiej by było gdyby zniknęła z rynku. Ale póki istnieją będą pisać bez względu na to czy będą siedzieć na stadionie czy nie. Gdy ich zabraknie, będą pisać jeszcze bardziej negatywnie oni sami plus wszyscy pozostali na zasadzie solidarności grupy zawodowej.
Z wyborczą trzeba walczyć ale nie jak dziecko w przedszkolu a jak dorosły człowiek - w tym przypadku piętnując każde ich przekłamanie a w przypadku "grubszych" za pomocą spraw sądowych.
Mam nadzieję, że nowy zarząd pójdzie własnie w tym kierunku chociażby poprzez tych mitycznych studentów na praktykach, którzy zamiast siedzieć i się obrażać na kolejny ewentualny paszkwil na temat Wisły, siądą i zaleją wszelkiego typu media społecznościowe informacją obnażającą przekłamanie.
Ze strony SKWK dobrym ruchem na początek będzie zakończenie dostarczania gotowych "niusów". Tam też ktoś musi zrobić porządek bo ewidentnie coraz bardziej zaczynają przypominać łódź bez sternika albo co gorsza z walniętym sternikiem. Jeżeli są tam osoby trzeźwo myślące ( a nie wątpię że są takowe) jest to chyba najwyższa i być może ostatnia pora na takie porządki. Z punktu widzenia odbioru społecznego nie ważny jest pluralizm przekonań a to co wychodzi na zewnątrz. Nawet jeżeli mniejszość jest chora to na dzień dzisiejszy przekaz i odbiór działań stowarzyszenia jest jednoznaczny - miotanie się pomiędzy akcjami pozytywnymi i zdecydowanie negatywnymi. Negatywne zawsze będą bardziej widoczne i zapamiętane bo taka jest natura ludzka.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 14.01.2015 o godz. 09:30.
|