palikot napisał(a):

A w czasach gdy panowała jakaś normalność, za takie szkalowanie pomawianie i kłamstwa odcinało się rękę.
oczywiście, zamiast tego trzeba wyjść z założenia że byle ku.rwa może szkalować klub sacrum kibiców... w pyte wolność słowa.
ale przypominam ci że żyjemy w państwie prawa i to prawo decyduje o winie.
Poza tym to działa w dwie strony i również twoich kumpli z tej szmaty wyborczej nawet by nie było, tylko musiałbyś szukać w łagrach
A nie zapomniałem to szmata komunistyczna, to by byli...
O!! Mówi to ten, który wstawia się za ku.rwą która na każdym kroku szkaluje, kłamie, pomawia i mąci. Ty Anouc śmieciu waż słowa nie masz nic do gadania, bo Wielki pan Jawor może cię zniszczyć a ty się ciesz, że tylko to, bo w poprzednim systemie ZOMO by cię zaje.bało 
W waszej Platformiano-Pisowskiej retoryce może tak ale...
My się tu nie zajmujemy polityką tylko dobrem naszego klubu, dlatego preferujemy normalność czyli zasadę, że każdy stoi gdzie ma ochotę a nie gdzie pan mu każę. I każdy musi się liczyć z konsekwencjami swojej postawy i miejsca jakie zajmuje. To jest wolność i odpowiedzialność. Ty sobie dalej wspieraj interesy jakiś frajerów z tej szmaty żydokomunistycznej, która robi śmieci z porządnych ludzi. I nie licz że zatkasz usta ludziom wrzucając ich w jakieś pokrętne moralne poczucie winy nakazujące siedzieć cicho, bo ktoś ma interesy podparte "wyższym celem". WYPIERDALAĆ z takim czymś... komune praktykujcie sobie u siebie w domu.
żeby nie było, nie wysyłam nikogo na drugą stronę błoń
|
pan panie palikot wyciąga błędne wnioski
całkowicie
i bezapelacyjnie
jak zwykle zresztą
ale to pana problem i pana podobnym
bo jak widzę dyskusja tu raczej utrudniona jest
ze względu na hmmm
niedobór pewnych czynników które ułatwają zrozumienie nawet stosunkowo prostego tekstu
ale wszak to nic nowego... bo przecież w Polszcze nic już się nie czyta
poza internetem
bez odbioru i odzewu
La tierra giró para acercarnos, giró sobre sí misma y en nosotros,
hasta juntarnos por fin en este sueno, como fue escrito en el Simposio.
Pasaron noches, nieves y solsticios; pasó el tiempo en minutos y milenios.
Una carreta que iba para Nínive llegó a Nebraska. Un gallo cantó lejos del mundo, en la previda a menos mil de nuestros padres. [...]