|
Panowie, uspokójmy trochę. Nie wysyłajmy tu nikogo na drugą stronę Błoń, bo to ostatnia rzecz, której nam teraz potrzeba. W pierwszej kolejności trzeba współpracy, jedności i podążania wszystkich Wiślaków w jednym kierunku - Wielkiej Wisły. Gaszyński na spotkaniu (w bardziej lub mniej świadomy i przemyślany sposób) powiedział, że zaprosił zarząd SKWK na rozmowy. Wstrzymajmy się z ostrymi sądami do tego spotkania i jego następstw, zwłaszcza ze strony Stowarzyszenia. Bo wierzę, że Klub to już nie wszechwładca Bednarz w gumiaczkach z myjką, tylko inteligentni ludzie którzy chcą dialogu z kibicami - i satysfakcjonującej obie strony (klub i kibiców) współpracy.
Ostatnie akcje SKWK są całkowicie nieprzemyślane i szkodzą, chyba że mają w tym jakiś cel, nieznany szerzej, a strona Stowarzyszenia praktycznie w nowym roku zamarła.
Chcę zwrócić jeszcze uwagę, że SKWK to w tej chwili chyba luźna grupa ludzi, a nie "legalny reprezentant praw wszystkich kibiców Wisły", bo jak sobie sprawdzicie w Krajowym Rejestrze Sądowym online - tam w 09/2014 zmieniono władze. Szymański już dawno usunął się w cień jako prezes (nie wiem czy na zawsze), ale w tej chwili ciężko mi przypomnieć sobie jakieś akcje SKWK reprezentowanego przez zarząd - w ostatnich miesiącach w stosunku do Wisły SA. Zazwyczaj są to "grupy decyzyjne na Wiśle", kumaci albo po prostu nieokreślone osobowo 4 mityczne litery - SKWK (artykuł wbity na stronę skwk.pl bez podpisu autora...). Czyli wszyscy i nikt.
Ostatnio edytowane przez ASecond17 : 13.01.2015 o godz. 19:23.
Pojęcie, którego wy nie znacie. Dzisiaj wrogu, wczoraj bracie.
|