Wyświetl pojedynczy post
Smoqu
Junior Member
 
Od: 09.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8872
Stary 13.01.2015, 18:03
Żałosne uwieranie w części ciała poniżej pleców ze strony SKWK widoczne aż za bardzo. Nowy prezes od dwóch miesięcy jest w kontakcie z rzecznikiem, który komuś naraził się jakąś bzdurą. Jednocześnie Gaszyński nie spotkał się z przedstawicielami SKWK, zwolnił ich pupila (protegowanego?) i wstawił do zarządu Jankowskiego, do którego ma zaufanie, a nie Tadeusza Czerwińskiego.

I to wystarcza do tego, by stwierdzić "nowe nie koniecznie znaczy lepsze".

Maks Michalczak pracuje w Wiśle od ilu lat? 8? Pupilek Bednarza, który go awansował? Awansował, bo bezpośredni przełożony Michalczaka odszedł z klubu, a Michalczak - ówczesny fotograf - zajmował się sprawami biura prasowego od dawna i nadawał się do tego jak nikt inny - chyba, że należało szukać kogoś innego, spoza struktur klubu?

Wcześniej obecny rzecznik udowodnił, że rola pełniona w Wiśle nie jest dla niego ot tylko pracą. Wiele wskazuje na to, że nowy prezes wraz z wiceprezesem bardzo szybko to zauważyli i nie dają sobie wcisnąć kitu.

Jeśli SKWK chce zwolnienia Michalczaka, to niech poinformuje konkretne, co takiego zrobił. Ogólnikowe hasła w rodzaju "stał przy łysym" mogą kupić dzieci w przedszkolu, a nie ktoś, kto potrafi samodzielnie myśleć. Kiedy (data, okoliczności) i co zrobił lub powiedział? W jakim kontekście? W ostateczności tak można rozmawiać. Jak nie ma konkretów to dziękujemy - decyzja o pozostaniu Michalczaka należy w 100% do Gaszyńskiego i wara komukolwiek do tego!

Przerażające to stadko pelikanów łykających każdy farmazon SKWK. Wystarczy rzucić hasłem "stoi ramie w ramię z łysym", "obraża kibiców", "obraził się na Wisłę" itp, a stronnicy SKWK jak te lemingi zrobią co trzeba. Tak jest za każdym razem, gdy trzeba kogoś zdyskredytować, zmieszać z błotem, odsunąć. Mechanizm przećwiczony i stosowany coraz radykalniej.
Odpowiedz cytując