Ciekawostką tego całego sporu górniczego jest przepychanka o pensje górników. Zawsze było podawane, że górnicy dołowi zarabiają przeciętnie od 6 do 8 tys. brutto miesięcznie za wszystkim dodatkami, w tym deputatem węglowym oraz pożyczkami.
Po opublikowaniu listy płac przez Związek Zawodowy Górników Dołowych zaczęło się w internecie spore zamieszanie.
http://www.zzpd.pl/start/dokumenty/tabelap2012.pdf
Jedni od razu rzucili się z atakiem, że 6, czy 7 tys. złotych nie zarabia się przeciętnie w bankach w Warszawie (co oczywiście jest prawdą), ale z drugiej strony pojawił się od razu chór twierdzący, że to bzdury zawyżone przez menadżerów i powstała m.in. taka grupa na fejsie.
https://www.facebook.com/zarobkigornikow
Na pewno mamy do czynienia w ciekawym zjawiskiem poznawczym w sensie socjologicznym
