Krav napisał(a):

|
dokładnie podobne mam spostrzeżenia odnośnie wczorajszej zbiórki. Ide sobie do kościoła, jedna kobieta stała w jakiejś odległości od niego, ale kolejne 3 osoby zaraz przy wejściu. Co one tam robią do c.huja ciężkiego, bo dla mnie to hipokryzja do kwadratu. Ale co mnie ucieszyło, to to że jak tam się rozglądałem to może z pięć osób miało przypięte serduszka. Chyba, że niektórzy dawali a wstydzili się przypinać. A po mszy już nikogo nie zaobserwowałem. Widocznie poklasku nie mieli. I dobrze
|
Dokładnie to samo spostrzeżenie - tyle że u mnie "owsiakowcy " pod koniec mszy dosłownie weszli do kościoła i stanęli przy drzwiach tak że trzeba było się przeciskać żeby obok nich przejść.Puszki podtykali prawie pod nos, dopiero jakaś kobita zwróciła im uwagę że przesadzają.