|
Prezes od 2010 pracował za granicą na Węgrzech, więc realia R22 znał tylko z mediów i ew. osobistych przekazów. A teraz mysląć, że sytuacja kibicowska prezentuje się jak na zachodzie nieświadomie popełnił "błąd", podważając dominującą pozycję SKWK w środowisku kibicowskim. Jak dla mnie - więcej pokory wśród "kumatych" by nie zaszkodziło, nie wszystko można zrobić na już. A skoro rzecznik pracuje tu trochę dłużej niż łysy wąż to może faktycznie nie popierał jego zdania a tylko wypełniał rozkazy, bo np. lubi tą pracę? I podążając tą logiką - wy.......ić wszystkich, którzy współpracowali z jacusiem - Franza, piłkarzy, oczywiście Radę Nadzorczą z p. Czerwińskim m. in., oczywiście o betonie jak Kapka i Rogala nie ma co wspominać...
|