Wyświetl pojedynczy post
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30172
Stary 12.01.2015, 11:15
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę z tego że pojechałeś teraz banałem.
1. Co to znaczy "dążą"?
2. Co to znaczy "gospodarka wolnorynkowa"?
3. Na czym polega "ingerencja państwa"?
4. Jaka "ingerencja państwa" jest najmniejsza?
5. Co to znaczy "proste podatki"?
To takie podstawowe pytania na które trzeba odpowiedzieć, aby wyjść choć trochę poza banał, przy dyskusji nad poprawnością Twojej definicji. Spróbujesz?
Trudno, żeby definicja podana na poczekaniu przez człowieka zupełnie nie z branży usatysfakcjonowała kogoś obeznanego w temacie ekonomii.
Mogę Ci powiedzieć co to oznacza dla mnie, pewnie też się do czegoś przyczepisz.
1. "Dążą" - czyli przygotowują i stopniowo wprowadzają ustawy, które są konieczne do funkcjonowania punktów 1-4, oraz znoszą ustawy, które utrudniają funkcjonowanie punktów 1-4.
2. Taka, w której każdy może produkować, sprzedawać, kupować co chce. Sam decyduje o tym co wolno mu produkować, sprzedawać, hodować, kupować. Sam decyduje jak dany produkt ma wyglądać, jakie wymogi ma spełniać. Ceny produktów i usług kształtują się na rynku i to rynek określa ilość tych produktów i odbiorcę.
3. Na wprowadzaniu regulacji, ot choćby produkcja zabawek i mnóstwo wymogów, które trzeba spełnić, żeby pozwolono jednej osobie ją wyprodukować i sprzedać, a drugiej kupić. Po drugie, na forowaniu, wspieraniu jakiejkolwiek formy działalności gospodarczej i faworyzowaniu ją nad drugą. Przykładem wspieranie gospodarstw ekologicznych bardziej niż innych. Dobry produkt sam się powinien obronić.
4. Czysto w sprawy gospodarcze - zerowa.
5. Proste - czyli takie, które nie wymagają dużo czasu by się rozliczyć, nie wymagają pomocy doradcy podatkowego, są zrozumiałe dla zwykłego małego przedsiębiorcy. Do tego dorzuciłbym też "niskie". Tylko już nie pytaj co znaczy niskie.