emj10 napisał(a):

Hayek, czy Mises już nie żyją od kilku dekad, więc mają prawo przewracać się w grobie.
W zależności od kraju można powiedzieć, że leseferyzm mieścił się od poglądów gospodarczych centro-lewicowych do centro-prawicowych. Raczej poglądy skrajne, w tym skrajnie prawicowe nie szły w kierunku leseferyzmu.
Należy też zwrócić uwagę na to, że obecnie najmocniej z czystego leseferyzmu czerpią partie libertariańskie, które raczej ciężko zaszeregować do partii prawicowych.
|
Jest bardzo śliska granica między rodzajami.
Według mnie dlatego mówi się o tym prawicowe, bo to są tak naprawdę konserwatywne poglądy.
Słowo liberalizm kojarzy się z lewicą, ale w ujęciu gospodarczym ma konserwatywne znaczenie, bo tak było od zawsze. Liberalizm w gospodarce był zawsze był wynikiem wcześniejszego stanu rzeczy. Przypominam, że myśl socjalna powstała w II połowie XIX wieku i mimo, że już wiele razy jej efekty były opłakane w skutkach, to ciągle młoda myśl
Dzisiejszy Max
emj - dzisiaj też mamy gospodarkę centralnie planowaną - w Brukseli. Problem dotyczy czegoś innego czyli: wykorzystywania zasobów. Kiedyś(PRL) nie wykorzystywano zasobów ludzkiej pracy optymalnie, bo firmy były upaństwowione i wyzysk się nie odbywał. Teraz firmy są prywatne, mamy wyzysk dzięki czemu bardziej wykorzystuje się ludzką pracę i idąc dalej bardziej można ją ograbić w podatkach tak jak kiedyś to robiono, tylko dziś zabiera się 80% dochodów a wtedy 100%. Wtedy 100% się rozdzielało dziś 80% się rozdziela. Różnica polega na tym, że te 20% jest lepiej wykorzystane niż wtedy. Dlatego mamy trochę lepszą sytuację niż za realnego socjalizmu.
To jest całkiem nowa myśl, o której jeszcze żaden teoretyk, uczony nie rozwinął
