raindog napisał(a):

ad. 1
Porównania, które przedstawił Gwieździsty, o tyle były nietrafione, gdyż atakowały moją wypowiedź w miejscu, w którym się z nim zgadzałem. Nie sprawiały, że nagle pomyślałem, iż Oleksy w mediach zaczął jawić mi się jako cham. Podobnie, owe porównania nie sugerowały, że Hoffmany, Kamińskie i Giertychy mają mniej zdradziecką i fałszywą mentalność od Oleksego... ale zgoda - zamiast napisać, że takie porównania nie mają sensu, mogłem po prostu wskazać różnicę między Oleksym a wyżej wymienionymi.
ad. 2
Myślisz, że on był zdolny do zadawania cierpienia drugiemu człowiekowi? Może się mylę lub nie, ale zakładam, że działał w dobrej wierze (czyt. dla dobra ogółu). A to co u niego lubiłem, to fakt, że był mało konfliktowy i w dyskusjach zawsze z szacunkiem odnosił się do swego rozmówcy.
Tak jak wspomniałem, chętnie bym z nim porozmawiał i zapytałbym się o jego wybory, życie - po prostu interesuje mnie to, dlaczego działał tak a nie inaczej. Gdy rozmawia się z ludźmi mającymi niemal identyczne poglądy, człowiek cofa się w rozwoju. Podobnie może być, gdy za długo rozmawia się chamami posiadającymi inne przekonania(https://www.youtube.com/watch?v=D5zealjVsIk). Ale gdy rozmawiasz z osoba, która myśli inaczej, a przy tym wykazuje wysoki poziom kultury dyskusji, nie ma nic bardziej inspirującego.
|
1. Jeśli piszesz: "zgoda", to w zasadzie powinienem odpuścić, ale nie ukrywam że dopiero teraz mnie zaintrygowałeś. "
Mogłem po prostu wskazać różnicę między Oleksym a wyżej wymienionymi". Mógłbyś?
2. Od razu zaznaczę:do tej pory starałem się pisać ogólnie, o zjawisku dzielenia łajdaków na lepszych i gorszych. Unikałem odniesienia do konkretnej osoby, bo uważam że jest bardzo nieelegancko pisać o zmarłych. Ale jeśli zadajesz pytanie wprost to nie pozostaje mi nic innego niż odpowiedzieć w ten sam sposób. I mówię: zdecydowanie tak. Mówimy o facecie który: z czystego oportunizmu zapisuje się do PZPR, dobrowolnie zaczyna współpracę z wywiadem wojskowym, w stanie wojennym redaguje pisma Jaruzelskiemu, wspólnie z Milerem i Kwaśniewskim tworzy system bezwzględnej korupcji polityczno-biznesowej, a po powrocie z Moskwy staje się orędownikiem Putina w Polsce. To naprawdę nie był sympatyczny misiek, ale twardy gracz który z pełną świadomością brnął w największe g..no i nie miał najmniejszych oporów aby kosić swoich przeciwników. Nie ulegaj pozorom.
3. Jeśli chodzi o to: "Ale gdy rozmawiasz z osoba, która myśli inaczej, a przy tym wykazuje wysoki poziom kultury dyskusji, nie ma nic bardziej inspirującego" to strasznie idealizujesz. Nie chciałbym być złośliwy, ale pomyśl sobie o nieszczęśnikach którzy mieli tę przyjemność "inspirującej" rozmowy z Leninem czy Hitlerem (a zapewniam Cię że obydwoje byli w kontaktach osobistych bardzo kulturalnymi dyskutantami) i skończyli jako personel w obozach koncentracyjnych czy Gułagach.