FraMat napisał(a):

Może tak, może nie.
Wystarczy nowego prezesa sprowokować do jakichś działań, które większość kibiców uzna za szkodliwe (jak na przykład zakazy stadionowe da kilkuset osób w obliczu niemożności zapanowania nad sytuacją za poprzedniego prezesa) i już znakomita większość da się ponownie zmanipulować i stanie murem za SKWK, które i tak będzie w ewentualnym nowym bojkocie mogło mieć cel zupełnie inny od tego, jaki poda się do wierzenia zwykłym kibicom.
Wszystko już było.
|
Do tego jeszcze prezes musiałby co chwila strzelać sobie w kolano. Czyli:
- być byłym legionistą,
- sprzedawać lub pozbywać się kolejnych zawodników, ściągając teoretycznie gorszych,
- przez dwa lata mówić o nowym sponsorze i go nie znaleźć,
- w kompromitujący sposób wprowadzić nowy system biletowy,
- niemal każdą propozycję z zewnątrz analizować w nieskończoność, powodując że temat nie miał szans wejść w życie,
itd...
Pamiętaj, że ex-ex-prezes miał pod górkę od samego początku. A potem, z przerwą na drooobne sukcesiki (Myślenice, nowa umowa stadionowa, kilka darmowych transferów, które okazały się korzystne) było już tylko gorzej.