palikot napisał(a):

Naprawdę bądźmy poważni. Albo rozmawiajmy jak dorośli ludzie albo jak dzieci. Skoro ma czas na spotkania otwarte z sympatykami, to znaczy, że nie są ważne te rzeczy od tych o których napisałeś?
Po prostu Gaszyński nie traktuje poważnie SKWK z tego wynika.
|
Zakładasz, że na to spotkanie przyjdą ludzie z ulicy ewentualnie internetowi kibice? Nie sądzę. Przyjdą ci którym na Wiśle zależy bez względu na to czy są czy nie są członkami SKWK. Czy aktywny kibic z 20 letnim stażem nie będący członkiem stowarzyszenia jest mniej czy bardziej ważny od 15-latka będącego członkiem SKWK? Da się to jakoś jednoznacznie ustalić?
Czy Gaszyński traktuje stowarzyszenie poważnie - nie wiem, jego trzeba o to pytać. Przede wszystkim stowarzyszenie samo musi zadbać o to, żeby było traktowane jak partner do rozmowy a nie jak rozkapryszone dziecko specjalnej troski i nie pomoże w tym z pewnością wydawanie durnych, szukających dziury w całym oświadczeń.