palikot napisał(a):

Jeszcze raz powtarzam, że SKWK interesują inne kwestie niż pogadanki sympatyków o tym czy Semir podpisze, i czy będą transfery z których jak już wspomniałem gówno wynika.
Jest wiele spraw organizacyjnych do załatwienia, SKWK chce współpracować z klubem na jakiś określonych zasadach, ale jak te zasady ustalić, jak prezes nie ma czasu się spotkać z przedstawicielami SKWK.
Źle to o nim świadczy skoro ma czas na PR-owe spotkania na pogadanki z sympatykami o dupie marynie a o sprawach ważnych nie ma czasu się spotkać z organizacją, która odpowiada za wiele przedsięwzięć na stadionie.
Problem listu SKWK leży tylko w formie jaką zaprezentowali na stronie a nie w argumentach, bo argumenty mają słuszne
huberix - tak i jeszcze oprócz tego Szymański z Wawro chcą robić zamach na Wisłę... dajcie już spokój proszę was... skończcie te głupie teorie wygłaszać, bo niczemu one nie służą.
|
A czasami aby nie są jednak z punktu widzenia zarządu ważniejsze te pogadanki z Semirem, pogadanki o transferach i pogadanki z ewentualnymi sponsorami od dyskusji na temat opraw z częścią kibiców Wisły?
Wszystko jest ważne.
Po drugie czy ktoś z SKWK zastanowił się jak wyglądałoby to, że prezes nie będący nawet jeszcze prezesem spotyka się ze stowarzyszeniem celem ustalenia zasad współpracy z częścią kibiców? Przecież to jakiś absurd i samobój medialny. Pomijam, że jeżeli chcemy mieć zarząd z prawdziwego zdarzenia to nie miejmy do niego na starcie żalu, że nie zaczyna swojej pracy w naszym klubie od potajemnych spotkań z kibicami i ustalaniu na którym meczu odpalamy piro a na którym robimy oprawę. Przypominam, że poprzedni znienawidzony przez znaczną część kibiców prezes ( w tym przez całe SKWK) właśnie takowe rozmowy z nimi wcześniej prowadził.
Generalnie jak dla mnie to: nie ta forma, nie ten czas, nie ci ludzie.