|
Jeśli Gaszyński faktycznie obiecał spotkanie z SKWK to ok, ale nikt tego nie powinien wywlekać do internetu. Niech zadzwonią, wyślą list i to załatwiają, a nie obrzucają błotem gościa, który zdecydował się z dobrej posady przyjść na stanowisko prezesa walącego się klubu. Nie tak załatwia się takie rzeczy, ale jak widać komuś zależy na władzy, by mieć w garści pana Gaszyńskiego.(Mam nadzieję, że w tej kwestii się mocno mylę)
|