Wyświetl pojedynczy post
wściekłe pięści węża
Senior Member
 
Od: 02.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8684
Stary 09.01.2015, 11:51
Wit.Ek. napisał(a):Wyświetl post
A ja mam nadzieję, że Gaszyński okaże się być z jednej strony otwartym na propozycje dobre dla Klubu ale z drugiej strony Prezesem który nie daje sobie wejść na głowę i Prezesem, który też wymaga odpowiedzialności od SKWK.

Bo współpraca co do zasady jest czymś dobrym ale niech to będzie mądra współpraca gdzie dwie strony rozumiejąc, że działając wspólnie mogą zrobić więcej niż w pojedynkę biorą odpowiedzialność za to co robią w ramach tej współpracy, także finansową.

Jeśli SKWK chce się zajmować dopingiem proszę bardzo ale jeśli oznacza to kary dla klubu to niech organizator tego dopingu płaci za to...
Bo dlaczego klub ma płacić za kary spowodowane dopingiem nie przez klub organizowanym ?
Pełna zgoda odnośnie dwóch pierwszych akapitów - współpraca musi odbywać się na zasadach partnerstwa, a nie szantażu, czy gróźb.

Natomiast z końcówką, to nie jest taka prosta sprawa i pewnie jako spec od spraw formalnych doskonale o tym wiesz. Jakie środki ma SKWK, żeby np. pilnować, czy ktoś nie rzuci kubkiem po coli w piłkarza przeciwnika? Albo skąd wiadomo, która grupa skanduje hasła zaintonowane przez osobę z SKWK (jeśli w ogóle powinno się łączyć działalność SKWK z działalnością UW), a która wznosi jakieś hasła spontanicznie? Na jakiej podstawie SKWK miałoby ponosić za to odpowiedzialność?

@ c. - gość pracuje od paru dni. Nie od listopada. Jak zmieniasz pracę i wiesz o tym, że za miesiąc będziesz pracował w innej firmie, to i tak do tego czasu wciąż pracujesz w obecnej. Trudno od zawodowca wymagać, żeby olał swoje dotychczasowe obowiązki. Mało tego - z konferencji wiemy, że w miarę możliwości sondował temat ewentualnego sponsora co jest plusem dla niego.

Poza tym - obiecał spotkanie i go jeszcze nie było. W związku z tym SKWK jest złe, że zorganizował spotkanie z normalsami, a nie z nimi, tak? Może uważał, że to jest właśnie to spotkanie, które obiecał ludziom z SKWK, ale nie zdawał sobie sprawy, że to musi być "specjalne" spotkanie? Nie wiem jak było, ale wciąż uważam, że wszczynanie kolejnej afery jest nikomu niepotrzebne (przynajmniej na tym etapie).
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 09.01.2015 o godz. 12:00.
Odpowiedz cytując