SLD jest partią poskomunistyczną w europejskim wydaniu, ale opartą na typowych czerwonych komunistach wyjętych rodem z KC PZPR.
Ja tam Oleksego zapamiętam takiego jak widziałem, czyli klapiącego niczym mój dziadek po korytarzach uczelni. W odróżnieniu od Balcerowicza, który śmigał w tempie króliczka Duracella. Oleksy do tego był zagorzałym discopolowcem, więc na pewno nie była to postać z mojej bajki, mimo tego, że wykłady miał całkiem ciekawe.
Okres sentymentalny, więc niech będzie wspominkowo
http://wislakrakow.com/forum/showthr...go#post1041636
emj10 napisał(a):

Masz rację, że może za bardzo wziąłem sobie do serca wartość merytoryczną deklaracji Balcerowicza i próbowałem sobie wytłumaczyć racjonalnie dlaczego tak a nie inaczej, ale muszę przyznać, że mimo tego wiadra pomyj jakie na niego wylałem w tym komentarzu to kiedyś prof. Balcerowicza darzyłem sporym jeśli nie powiedzieć dużym szacunkiem. Często mijałem go na korytarzach uczelni i chodziłem na jego wykłady z okazji różnych seminariów naukowych. Poza tym autentycznie lubiłem słuchać tego pana na wykładach, przyznam się, że Oleksego też lubiłem słuchać (o zgrozo ), gdyż prowadzili duże lepsze otwarte wykłady w przeciwieństwie do Rosatiego, żony Balcerowicza czy ich podobnym. Zawsze miałem wrażenie, że choć politycznie pan Balcerowicz czasem nie działał w interesie naszego państwa to jednak w kwestiach gospodarczych i temu podobnych jego poglądy były często tożsame z moimi. A tu proszę taki kwiatek.
|