lazy napisał(a):

Innymi słowy: "Może nie jesteśmy poważni ale najbardziej wiślaccy"
Hmmm.... jak można się tak samemu dyskredytować?
To tak jakby pójść po kredyt do banku przynosząc dokumenty stwierdzające że jest się nieuleczalnym hazardzistą.
|
dobre...
kazda jednostka organizacyjna czy to sportowa, administracyjna czy biznesowa czy tez wręcz przestepcza oprócz tz. wyrobników ludzi od czarnej roboty musi mieć tzw mózgi czyli intelektualistów...
żadne przedsiewziecie nie bedzie miało szansy realizacji i wpływu bez intelignetnego kregosłupa myślowe czy to będzie działanie pozytywne czy negatywme, dobre czy złe to nie w tym rzecz...ważny jest plan i jego realizacja...
SKWK ewidentnie cierpi na brak kadr ludzi intelektualnie wywyższających się ponad przecietność aby móc zrealizować ich cele...oni ewidetnie wiedzą czego chcą ale nie potrafią tego zrealizować...
po takich tekstach-oświadczeniach to ręce opadają...5000 ludzi na trybunach ktorzy są gotowi pokroić sie za Wisłe nie zapewni realizacji ambicji tego klubu ,SKWK musi to zrozumieć... SKWK dązy do stworzenia, przemodelowania klubu Wisla Kraków wg swojej koncepcji ? Kto się tym zainteresuje w dzisiejszych europejskich realiach ?...Chyba ze chodzi o stworzenie klubu sami dla siebie - czyli w obrebie lokalnym czyli naszego kraju moze to zafunkcjonować...ale jakie było pierwsze stierdzenie Gaszyńskiego, któremu doświadczenia biznesowego nie można odmówić...Wisła musi wrócić do Europy....Wisła Kraków która ma być spełnieniem ambicji wielu srodowisk naszego regionu i wiślackiej społeczności wykracza zdecydowanie poza możliwości funkjconalno-programowe SKWK...
W mojej opini jedyna mozliwość to SKWK bedące ważnym elementem składowym funkcjonowania klubu ale tylko elementem...a jak widzimy ambicje SKWK siegają zdecydowanie wyżej - czyli bez SKWK Wisła Kraków nie istnieje - konflikt murowany
Gaszyński napewno ni epostawił SKWK w jakiejs niezrecznej sytuacji i nie zdyskredytował tej organizacji...natomiast SKWK oficjalnie to uczyniło wobec nowego prezesa...w tym samym dniu kiedy zaczal oficjalnie pracować...jaja do kwadratu

albo to jest gruba sprawa albo za poważne sprawy wzieły sie dzieci
