R33 napisał(a):

|
Był też taki jeden gość z czwartej ligi, którego Lech prawie miał i sobie odpuścił. Ten piłkarz przeszedł później do Wisły. Nazywał się Jakub Błaszczykowski. Tak się tam na talentach poznają....
|
gdyby nie wujek Kuby nigdy by u nas w klubie nie było