siemstein napisał(a):

|
Był też taki jeden gość z pierwszej ligi, którego Wisła prawie miała i sobie odpuściła. Ten piłkarz przeszedł później do Lecha. Nazywał się Robert Lewandowski. Tak u nas talenty poznają....
|
Bo ten piłkarz , nie mający ani jednego meczu w ekstraklasie , zażyczył sobie taki sam kontrakt jak występujący w tamtym czasie Paweł Brożek, który tych meczy i co za tym idzie bramek miał wiadomą ilość.