KOALIK napisał(a):

Co za eksperci wymyślili, żeby za takiego parodystę zapłacić 500 tys. euro i dać mu 400 tys. euro rocznego kontraktu? Podobno trzech profesjonalistów o wiadomych nazwiskach. W rzeczywistości, Genkow nigdy nie potwierdził, że jest dobrym napastnikiem jak na naszą ligę. Od Brożka był o klasę gorszym napastnikiem, ale jak to bywało za wiadomych czasów - miał niebotyczną pensję.
Oczywiście Bednarz też popełnił błąd, bo z tymi skompromitowanymi piłkarzami (Genkow, Iliev, Jaliens, itp.) należało pożegnać się za wszelką cenę w lecie 2012 r., co pozwoliłoby zaoszczędzić kilka mln zł, bo oni rzecz jasna w sezonie 12/13 dalej kompromitowali się (zresztą już oni za wodza Roberta grali słabiutko), a pensje były takie jakby wtedy Wisła grała minimum w fazie pucharowej LE.
|
Ale jak niby miał to zrobić jak widać na załączonym obrazku, że ani złotówki nie zamierzali odpuścić?