Może być też tak, że wątek nowego sponsora jest od a do z zmyślony. I co wtedy?
Ochłońcie trochę, bo widzę, że pytanie nie brzmi już "czy będzie sponsor", tylko "kto nim będzie".
Nie chcę zabijać w Was entuzjazmu.

Chcę, żebyście się w razie czego boleśnie nie rozczarowali, bo widzę, że każdy pierd nt. sponsora po publikacji gdziekolwiek zaczyna żyć swoim życiem i z każdą sekundą nabiera wiarygodności. Niedługo nie będzie chyba firmy, której nazwa nie przewinie się w kontekście sponsorowania Wisły.
Edit: dopiero teraz doczytałem wątek i widzę, że nie jestem jedynym apelującym o odrobinę zdrowego rozsądku.