jova napisał(a):

Niedługo po przyjściu zagrał przeciwko Regginie w turnieju o Chicago Trophy. Mecz był w TV i pamiętam, że oglądając Jirsaka po raz pierwszy za cholerę nie mogłem wykombinować czemu tego chłopaka przedstawiano jako ofensywnego pomocnika. Mi wyglądał raczej na środkowego w stylu Pirlo, bo na tej pozycji mogą grać ludzie techniczni, z dobrym podaniem, ale z przeciętnymi warunkami fizycznymi, bez ciągu na bramkę, pozbawieni odejścia i dryblingu.
Może zrobiono mu krzywdę oczekując od niego stylu gry klasycznej 10tki, ale moim zdaniem od samego początku było widać, że Jirsaka można bardzo łatwo wyłączyć z gry, że ma tendencję do "znikania" pod pressingiem i, że niezależnie od pozycji na której będzie występował, to nie będzie zawodnik nadający ton zespołowi.
|
Z tym się zgodzę, że chyba za bardzo kreowano go na ofensywnego pomocnika, a to taki typowy środkowy pomocnik - ani wybitnie ofensywny, ani wybitnie defensywny. Niemniej podtrzymuję zdanie, że mógł dać zespołowi dużo więcej niż to miało miejsce i to jest @Smuga w głównej mierze wina Skorży. Że to jest również wina zawodnika (w sensie charakterologicznym Jirsak to typ, którego trzeba ciągnąć za ucho i na niego dmuchać, a nie typ, który sam wydrze miejsce w składzie) to nie ma wątpliwości.
@Lysy - nie mam najlepszego zdania o Skorży, uważam go za solidnego trenera (a od nazywania go wuefistą mi daleko), ale poza pierwszym sezonem z Kosowskim i Zieńczukiem w życiowej formie (zobacz jaką mieliśmy pakę jak na ówczesne warunki) - później nawet drugie mistrzostwo i kolejny sezon to był ciągły zjazd - głównie przez taktykę (często graliśmy na dzidę) i do takiej gry Jirsak nie bardzo pasował. Dlaczego inni trenerzy ochoczo na niego nie stawiali? Bo już nie było na co, po roku pod skrzydłami Skorży - ja już nie widziałem głównych atutów u Jirsaka (podanie i kropnięcie zza pola karnego), ot został szarakiem. A Skorży mam za złe zepsucie jeszcze jednego piłkarza - Niedzielana, po którym widać było, że musi dostać po kontuzji kilka meczów gdzie będzie grał pytę, ale w końcu wróci do formy (ruszył dopiero w Ruchu) - u nas jednak Skorża notorycznie polował na wielkiego napastnika, na którego można było grać "dzidę", no i skończyło się na wynalazkach pokroju Beto. W Legii też miał warunki do lepszych wyników. Zobaczymy co teraz w Amice pokaże, bowiem skład personalny ma taki, że spokojnie z warszawiakami o mistrzostwo mógłby się bić.
gigant napisał(a):

Wchodzę na forum z nadzieją że dziki już na zdjęciu w koszulce brudasów, a tu brak potwierdzenia.
Zając i paru innych już dawno powinni być wypożyczeni przynajmniej na rok, półtora by od początku przygotowań startowali. Krótsze wypożyczenie nie ma sensu bo mało który trener postawi na zawodnika który zaraz może odejść.
|
Z Sarkim zobaczymy. Spotkałem go kiedyś w jednym klubie (całkiem normalny gość) - był ze znajomymi i gwiazdą DG77. Generalnie wtedy powiedział, że Wisła go sprzedała do Besiktasu i w zimie na sto procent odejdzie, może mu się kluby na "B" pomyliły - bo w sumie w ten Besiktas ciężko mi było uwierzyć, a w pomyłkę pokroju Besiktas-Busaspor czy inny Burakspor już mniej wątpie, zwłaszcza po cyrkach z Haiti, dziadkach i wracaniem z lotniska.