eye63 napisał(a):

Jak dla mnie Jirsak mógł dużo więcej u nas zaprezentować, ale zepsuł go Skorża. Pamiętam zaraz po przyjściu, gość miał takie zaskakujące prostopadłe piłki, jakie w tej lidze chyba tylko Szymkowiak zagrywał - poza tym miał też nieźle ułożoną stopę, by huknąć zza pola karnego. Jednak wdrażanie polskiej taktyki, mało gry - plus dobrze "umtywowana" szatnia zrobiły z niego przeciętniaka.
A'propos ligi naszych sąsiadów, to nie wiem czy ktoś jeszcze to pamięta - ale my byliśmy w walce o Dżeko. Podobno nawet grubą kasę mieliśmy przygotowaną (w granicach bańki euro), ale wtedy poszedł (jeszcze jako no-name, a przynajmniej pół-no-name) do Wolfsburga za 3 mln.
Z Czechami jest taki problem, że na piłkarzy Viktorii Pilzno nas za bardzo nie stać, a młode talenty trzeba sobie doszkolić i oszlifować. U nas póki co gruntu pod takie manewry nie ma.
|
Zgodzę się z Tobą co do Jirsaka, on chyba potrzebował bardziej indywidualnego podejścia i chyba to, że z Łysym Jackiem się nie dogadywał Skorża za bardzo też miało swoje znaczenie.
Lysy napisał(a):

Wypowiadasz się o Skorży jakby to był wuefista a nie trener z którym zdobyliśmy dwa mistrzostwa i kroczyliśmy po trzecie gdy go zwalniali. Cóż Jirsak może i miał swoje atuty, ale miał znacznie więcej słabych punktów które widział Skorża. I nawet jak faktycznie Maciej "zepsuł" nam jednego zawodnika, to "naprawił" nam chociażby Zieńczuka, Brożka czy Boguskiego Więc suma summarum wyszliśmy na tym na duży plus.
|
No tak ale to nie zmieni faktu, że Jirsak miał talent i dobrze prowadzony dałby dużo dużo więcej drużynie. Ale to już przeszłość.