eye63 napisał(a):

|
Jak dla mnie Jirsak mógł dużo więcej u nas zaprezentować, ale zepsuł go Skorża. Pamiętam zaraz po przyjściu, gość miał takie zaskakujące prostopadłe piłki, jakie w tej lidze chyba tylko Szymkowiak zagrywał - poza tym miał też nieźle ułożoną stopę, by huknąć zza pola karnego. Jednak wdrażanie polskiej taktyki, mało gry - plus dobrze "umtywowana" szatnia zrobiły z niego przeciętniaka.
|
Niedługo po przyjściu zagrał przeciwko Regginie w turnieju o Chicago Trophy. Mecz był w TV i pamiętam, że oglądając Jirsaka po raz pierwszy za cholerę nie mogłem wykombinować czemu tego chłopaka przedstawiano jako ofensywnego pomocnika. Mi wyglądał raczej na środkowego w stylu Pirlo, bo na tej pozycji mogą grać ludzie techniczni, z dobrym podaniem, ale z przeciętnymi warunkami fizycznymi, bez ciągu na bramkę, pozbawieni odejścia i dryblingu.
Może zrobiono mu krzywdę oczekując od niego stylu gry klasycznej 10tki, ale moim zdaniem od samego początku było widać, że Jirsaka można bardzo łatwo wyłączyć z gry, że ma tendencję do "znikania" pod pressingiem i, że niezależnie od pozycji na której będzie występował, to nie będzie zawodnik nadający ton zespołowi.