Ogryzek napisał(a):

I tak trzeba było robić! A nie równocześnie bawić się w hazard LM! O tym piszę. Gdyby właśnie wykorzystać Valcxsa do budowy fundamentów i tylko do tego, to teraz bylibyśmy w innym miejscu. A tak - gdzie jesteśmy? Był krótki "odjazd narkomana" za ostatnia kasę i omal nie obudziliśmy się w III lidze.
Trzeba było tylko budować fundamenty i klub od podstaw, a nie ściągać drogich najemników i liczyć na cud czy traf w LM. Porządny biznes plan i praca od podstaw, to nam było potrzebne a nie sen o LM. I za kilka lat z innej pozycji moglibyśmy się włączyć o walkę o MP i LM.
|
A do kogo te pretensje?
To boss po zdobyciu przez Wisłę mistrzostwa nagle zażyczył sobie natychmiastowego awansu do LM. To nie był pomysł ani Vaalckxa ani Maaskanta ani Basałaja.
Ktoś doszedł do tej mistrzowskiej druzyny oprócz wypożyczonego Bitona, wypożyczonego Nuneza i pozyskanych Lameya i Jovanowicia?
Boss chciał zjeść ciastko i mieć ciastko, kazać wejść do LM, ale tego nie umożliwić.
Wydać więcej niż było rozsądne na długofalowe budowanie drużyny, ale za mało na natychmiastowe wejście do LM.
Tym bardziej, że w ostatniej fazie trafiliśmy na najgorszy dla nas możliwy zespół. Ten, który był potem rewelacją fazy grupowej.