Z okazji świąt życzę wszystkim by w przyszłym roku nasze analizy związane były z udziałem Wisły w pucharach.
A na dokładkę prezencik
Koniec rozgrywek grupowych to chwila kiedy odpada 20 klubów z rozgrywek. To moment kiedy duża część krajów przestaje mieć już szanse na kolejne punkty a inne kraje mają tym większe szanse na zwiększenie dystansu do pozostałych lub na odrobienie brakujących punktów. To także moment kiedy za nami wszystkie możliwe dwumecze w grupie dzięki czemu można porównywać zdobycze poszczególnych klubów w rozgrywkach grupowych bez obawy o błąd polegający na tym, że porównujemy dorobek na przykład po pięciu kolejkach jakichś dwóch klubów z których jeden klub szósty mecz gra z liderem grupy a ten drugi ma do rozegrania mecz z najsłabszym zespołem w grupie. Koniec rozgrywek grupowych to także czas gdy 16 klubów dostaje bonusowe 5 punktów za awans do 2 rundy LM co znacząco wpływa na liczbę punktów w rankingach
Koniec rozgrywek grupowych to jednym słowem taka data, która świetnie się nadaje do głębszej analizy na prezent bożonarodzeniowy.
Po zakończeniu rozgrywek grupowych ranking krajowy wygląda następująco :
Jak widzicie wśród krajów zajmujących miejsca 15-34 tylko cztery kraje są jeszcze w grze. Każdy z nich ma po jednym klubie w rozgrywkach Ligi Europejskiej. W rozgrywkach Ligi Mistrzów nie gra już żaden Mistrz z krajów wymienionych na powyższym zestawieniu.
Fakt, że Polska ma klub w grze jest pierwszą przesłanką, pozwalającą stwierdzić, że ten rok był dobry dla świadectwem
Drugą przesłanką, pozwalającą stwierdzić, że ten rok jest dobry dla Polski jest 19 miejsce Polski, miejsce o którym pisałem w pierwszym poście, że jest najwyższym możliwym miejscem na jakie nas stać w tym roku. To zdanie podtrzymuje. Dlaczego ? Popatrzcie na dystans jaki Polskę dzieli od poszczególnych miejsc.
By Polska awansowała na 18 miejsce pewien klub z Warszawy musi zdobyć dla Polski cztery punkty co oznacza nie mniej ni więcej, że musi przejść Ajax dwukrotnie go zwyciężając lub w przypadku nie wygrania obu meczów z Ajaxem brakujące punkty zdobyć w kolejnym meczu w rundzie do której trafiają jeszcze silniejsi...
Nie wierzę w 4 punkty Legii i właśnie dlatego uważam, że 18 miejsce nie w tym sezonie Polsce pisane jest.
Na pocieszenie dodam, że niemal pewne jest także to, że Dania nie zagrozi Polsce. Dzieli ją taki dystans, że jedyny grający duński klub czyli AAlborg musiałby zdobyć 9 punktów czyli dojść co najmniej do ćwierćfinału rozgrywek wygrywając 4 mecze lub jeszcze dalej jeśli po drodze do tego ćwierćfinału będzie gubić punkty.
Dobry wynik Polski w tym roku przejawia się między innymi tym, że kraje, które są za Polską po tym roku mają jeszcze więcej punktów do odrobienia a kraje, które zajmują miejsca od 15tego w dół dzieli do Polski coraz mniej punktów. Oto tabela ukazująca jak zmieniał się dystans do Polski w kluczowych momentach rozgrywek.
W powyższej tabelce :
na czerwono zaznaczyłem dystans do Polski większy niż 4,000
na pomarańczowo zaznaczyłem dystans do Polski większy niż 2,000 ale mniejszy niż 4,000
na żółto zaznaczyłem dystans do Polski większy niż 0,000 ale mniejszy niż 1,000
na jasnoniebiesko zaznaczyłem dystans do Polski mniejszy niż 0,000 ale większy niż -1,000
na średniociemnoniebiesko zaznaczyłem dystans do Polski mniejszy niż -1,000 ale większy niż -2,000
na ciemnoniebiesko zaznaczyłem dystans do Polski mniejszy niż -2,000 ale większy niż -3,000
na granatowo zaznaczyłem dystans do Polski mniejszy niż -3,000
By łatwiej można było porównać poszczególne etapy rozgrywek proponuje popatrzcie na poniższe zestawienia.
Gdy popatrzymy na powyższe zestawienie ukazujące jaki wpływ na dystans do Polski miały kwalifikacje do rund zasadniczych to od razu widać, że inni zdobywali więcej punktów niż Polska. Tylko do 5 miejsc Polska poprawiła dystans (miejsca zaznaczone w kolumnie zmiana dystansu na zielono).
Na tym tle zupełnie inaczej wygląda kolejna tabela ukazująca wpływ rozgrywek grupowych na zmianę dystansu Polski w stosunku do sytuacji po zakończeniu kwalifikacji.
Za wyjątkiem miejsca szesnastego Polska poprawiła do wszystkich innych miejsc swój dystans.
Serce rośnie jeszcze bardziej gdy porówna się sytuacje po zakończeniu rozgrywek grupowych o sytuacji przed rozpoczęciem kwalifikacji czyli przed rozpoczęciem rozgrywek. Oto porównanie
Jakby komuś serce jeszcze nie urosło zbytnio to niech porówna obecny dystans Polski do tego jaki miał miejsce na zakończenie poprzedniego rankingu.
Mam tylko nadzieję, że powyższe zestawienie nie spowoduje wysypu natchnionych marzycieli rozprawiających o piętnastym miejscu Polski w rankingu krajowym.
Na koniec jeszcze słów kilka o rankingu klubowym.
Poniżej zestawienie ukazujące jak zmieniła się sytuacja polskich klubów w rankingu w porównaniu z ubiegłorocznym rankingiem.
Jak łatwo się domyślacie na zielono zaznaczyłem sytuację gdy klub awansował w rankingu i ma wyższą liczbę punktów niż rok temu a na czerwono sytuację gdy ma mniej punktów i jest niżej niż rok temu.
Niestety. Wisła to jedyny polski klub, który spadł w rankingu. Niewiele bo o 3 miejsca ale jedyny, który spadł.
Czy spadać będzie jeszcze dalej ? Na to pytanie odpowiada poniższe zestawienie.
Na powyższym zestawieniu znajdują się wszystkie te kluby, które mają jeszcze matematyczne szanse na prześcignięcie Wisły za sprawą 20% punktów z rankingu krajowego oraz Aalborg, który gra jeszcze w Lidze Europejskiej.
Wisła zajmuje 135 miejsce i tuż za nią jest Stade Rennais, klub, który prześcignie Wisłę na pewno. Zdobycie o 4 punkty przez 3 kluby francuskie niż liczba punktów, którą jeszcze może ugra Legia to pewnik.
Na szczęście sytuacja kolejnych klubów nie jest już taka oczywista. Kolejne dwa kluby, które miałyby zagrozić Wiśle to dwa kluby belgijskie. Belgia ma dwa kluby w Lidze EUropejskiej. jeden zmierzy się z Aalborgiem drugi z Dynamem Moskwa, które w grupie LE wygrało wszystkie bez wyjątku mecze... 8 punktów teoretycznie są możliwe ale będzie to trudne.
Zdobycie przez Aalborg 9 punktów graniczyłoby z cudem bo oznaczałoby 4 wygrane, jeden punkt bonusowy za awans do ćwierćfinału lub odrabianie pogubionych punktów w półfinale...
Kolejne kluby, które mają matematyczne szanse, mają je tylko matematyczne.
Klub, który awansował do drugiej rundy LM ma przed sobą 7 meczów w których może zdobyć dla 14 punktów i 3 bonusowe = 17pkt
Klub, który awansował do drugiej rundy LE ma przed sobą 9 meczów w których może zdobyć dla 18 punktów i 3 bonusowe = 21pkt
Zakładając, że Szachtar wygra LM a finał LE rozegrają pomiędzy sobą dwa kluby Ukraińskie i wszystkie mecze poprzedzające te finały wszystkie trzy kluby ukraińskie będą tylko i wyłącznie wygrywać to Ukraina zdobędzie 17+2x21-2=57 pkt. By Karpaty prześcignęły Wisłę ukraińskie kluby muszą zdobyć 45 pkt.
Jeśli finał LM grać będą dwa kluby francuskie i po drodze wszystkie mecze wygrają podobnie jak Guingan, które wygra LE to zdobędą dla Frnacji 17x2-2+21=53. By francuskie kluby prześcignęły Wisłę francuskie kluby muszą zdobyć 49 pkt. co oznacza, że po drodze do tych finałów stracą więcej niż 4 punkty to nie będzie to już matematycznie możliwe.
Właśnie dlatego uważam, że może się okazać, że tylko Stade Rannais prześcignie Wisłę, która... ma szanse mimo to awansować na 134 miejsce i na tym miejscu zakończyć. Stanie się tak jeśli Legia zdobędzie o jeden punkt więcej niż Olimpiakos-jedyny klub z Grecji.
Jak będzie czas pokaże. Póki co już dziś można odtrąbić sukces. A dla marzycieli o piętnastym miejscu mam dobrą wiadomość. Zmienił się system rozgrywek i miejscem, które będzie robić różnicę w Lidze Europejskiej będzie bardziej realne Polsce miejsce siedemnaste.