|
Wczoraj egzamin w zasadzie zdała tylko hala. Koszykarki chyba nie wytrzymały presji, ultrasom po.......ił się mecz koszykówki z derbami. Ogólnie syf w światowej oprawie.
Paradoksem jest to, że mając w zasadzie jedyną okazję do promocji koszykówki wśród przypadkowych ludzi, robi się wiochę. Bluzganie na żydów ( które jest słuszne ale pod jednym warunkiem - w ich towarzystwie) na hali wypełnionej w zasadzie nawet nie piknikami a przechodniami ( oczywiście poza młynem) jest pomysłem tyleż absurdalnym co przaśnym. Zamiast prostego dopingu na dwie strony (typu "jazda" - bo mamusia z dzieckiem nie zna nawet pierwszej linijki "świętych barw") pomieszanego z klasyką typu "po burzy" gniazdowy od 3 kwarty funduje nam "derby" trafiając w dodatku w próżnię bo ani żydków jak sadze nie ma na trybunach ani mecz nie jest nigdzie transmitowany.
A na meczu ligowym decydującym o mistrzostwie polski znów na R22 pojawi się w porywach 2000 ludzi...
PS Ten mecz był wielkim sukcesem frekwencyjnym. Następny tego typu o ile się odbędzie zgromadzi w porywach połowę hali. Kolejnego nie będzie.
|