|
Szkoda, że koszykarki swoją grą przyczyniły się do tego, że zamiast petardy dopingu na dwie strony była chujnia i za dużo antydopingu rodem z Kałuży. Miało być święto a wyszła stypa. Parchów tyle ruszył nasz dzisiejszy doping jak i nas jak będą grali w hokeja non stop śpiewając te ich słynne wtsk czyli gówno. Raz by wystarczyło. A nie co 5 minut. Tym bardziej, że koszykarki potrzebowały dopingu a nie haseł, że lech ma pedalskie stosunki z sąsiadką. Tym bardziej, że masa dzieciaków była na hali. Serpentyny i konfetti przed meczem rewelacja... ale rzucanie tym podczas meczu na parkiet debilizm. G. wracaj! Czy to naprawdę zbyt wielkie wymagania by zrobić fajne kibicowskie widowisko?
PS. Ja wiem, że to specyfika damskiej koszykówki, gdzie można za niewielką kasę zebrać parę bebeczek i mieć skład na puchary. Ale jeśli w składzie Wisły polskie koszykarki to w zasadzie tło drużyny to ja się pytam komu my tu kibicujemy. Pamiętam finały z Lotosem czy tam Fota Porta Gdynia gdzie jeszcze grała Dydek. Składy uzupełniane były tymi zza granicy ... a teraz?
Ostatnio edytowane przez Devonisch : 18.12.2014 o godz. 23:45.
STELLA BIANCA FOREVER - SOCIOS WISŁA KRAKÓW
|