Kolejne polskie dzieła znikają z listy lektur szkolnych...
Kluzikowa jak widać jedzie po bandzie. Gender, elementarze z poradnikami uczącymi czteroletnie dzieci masturbacji wydawane pod patronatem MEN o ograniczaniu lekcji historii już nie wspomnę. Wszystko, to po, to, aby wyhodować kolejne pokolenie lemingów, którzy będą jedynie wiedzieli na jaką "jedynie słuszną" opcję polityczną należy oddać głos w wyborach.
