|
Nawet gdy zaakceptują to strzelą sobie w stopę, bo ich elektorat odwróci się od nich i znów "Krul" będzie mógł sobie pomarzyć odnośnie przekraczania progu (to samo RN). Chyba, że wystawiliby wspólne listy. Chociaż i tego nie jestem pewien.
Twój scenariusz podchodzi mi najbardziej pod Stonogę. Były koalicjant (samoobrona). Jeśli nie ma zbytniej zadry (a sądząc po v-logach na yt czy fb nie ma) to mógłby coś zdziałać. Zwłaszcza, że bardzo długo (już poprzedni rok, czy nawet 2 lata od akcji fiskusowej) utrzymuje się na niego "boom".
Odnośnie porównań z latami 60 <-> 80 zapomniałeś o bardzo ważnej kwestii- wtedy wróg był JEDEN. Teraz ludzie żyją w iluzji (lub czekają na Mesjasza-nie wiem, co gorsze), że istnieją w normalnym, europejskim kraju, demokratycznym itd. Teraz praktycznie każdy to Twój wróg.
Druga kwestia- społeczeństwo, młodzież zwłaszcza miała wtedy cohones. Teraz masz pokolenie ru-rurkowców (zarówno odnośnie części garderoby jak i radości wielkiej z tego, że się egzystuje).
|