Cytat:
Dziennikarze mainstreamowych mediów od rana relacjonują przebieg pierwszej podróży pociągiem Pendolino z Warszawy do Gdańska. Zamieszanie wokół pierwszych kursów Pendolino przypomina zachwyty nad sprowadzeniem do Polski Dreamlinera. Jeden z dziennikarzy przekonywał nawet, że nowy pociąć ma pociągnąć „polską kolej ku świetlanej przyszłości.
- Pendolino jak wąż ciągnący polską kolej prosto ku świetlanej przyszłości! - można było usłyszeć na antenie TVN 24.
Tymczasem regularne kursy pasażerskie będą możliwe prawdopodobnie od 14 grudnia. Nie przeszkodziło to jednak, aby informacje na temat Pendolino zdominowały przekazy medialne.
W "reżimowych" mediach, pośród zachwytów nad nowym pociągiem próżno szukać jednak informacji o których pisaliśmy już na łamach naszego portalu, że Komisja Europejska po raz kolejny obniżyła kwotę unijnego dofinansowania do kupowanych przez PKP Intercity składów. Kupno superszybkich pociągów, które nie będą miały gdzie się rozpędzić, uznano najwyraźniej za niepotrzebne.
Początkowo mówiło się o unijnej dotacji opiewającej na 200 mln euro. Następnie zmniejszono ją do 88 mln euro, by ostatecznie podać, że wyniesie ona… 74 mln euro. Taką kwotę przyznała Polsce KE na zakup Pendolino. W ciągu ostatniego roku mówiło się, że dofinansowanie będzie na poziomie 22 procent. Widać jednak, że 74 mln euro z projektu wartego 400 mln euro to tylko 18,5 proc. kwoty.
|
Hehehe no, ale przecież Pendolino dla lemingów, to, jak powiedział klasyk:
„Wisienka na torcie zmian” .

A nie lepiej było posłuchać mądrych ludzi jak profesor Kieżun? Oto, co mówił o tej "inwestycji":
Cytat:
|
(…) trzeba rozwijać polskie firmy. A więc nie kupować autobusów mercedesa, jak tego chcą władze Warszawy, tylko polskie solarisy. Nie kupować pendolino, tylko zamówić podobny pociąg w bydgoskich zakładach PESA. Nasze samorządy, ministerstwa, urzędy powinny otwierać rachunki w bankach, gdzie jeszcze jest polski kapitał, w bankach spółdzielczych lub SKOK-ach. Trzeba rozwijać polskie spółdzielnie i zespoły produkcyjne.
|