Każdy rozgarnięty człowiek wie, że kapitał ma określoną narodowość wbrew temu, co głoszą różni "guru" dzikiego kapitalizmu. W mniejszym lub większym stopniu każde państwo (poprzez różne konstrukcje i kruczki prawne) ma kontrolę nad tym ponoć "wolnym" rynkiem. Do czego doprowadziło, to chore bajdurzenie liberałów o wolnych rynku z początku lat 90, którzy wyprzedawali za bezcen polskie przedsiębiorstwa pod pozorem rzekomej transformacji ustrojowej?