Dziś w Chorzowie kolejna nierówna batalia z pzpnem.
1. Akcja Ruchu, piłka wychodzi za linię końcową, ale gramy dalej i Ruch ma prawie 100% sytuację.
2. Kartka dla Głowackiego po faulu widmo.
3. Brak kartek dla Ruchu po ich wielu faulach taktycznych.
4. Pod koniec meczu odgwizdanie spalonego Burligi, mimo że na spalonym był Stilić.
5. I wisienka na torcie czyli powalenie Burligi przez Zieńczuka w stylu MMA w polu karnym na oczach głównego i liniowego.
Mimo starań 3 pkt nasze. Tym razem się wam (sędziom) nie udało, premii nie będzie
