|
Miałem wtedy 13 lat i był to mój pierwszy sezon z Wisłą i piłką jako taką w ogóle... wcześniej mnie w ogóle nie interesował ten sport, ale najpierw za sprawą Wisły pokochałem futbol i samą Wisłę. Aż się wierzyć nie chce że minęło od tego czasu już drugie tyle lat...
poza tym era bez internetu, jedynym źródłem była TV i codzienna gazeta (Tempo) w której wtedy Wiślacy królowali praktycznie codziennie na okładce, ach piękne czasy. Wydawało się wówczas, że wielka piłka jest dla nas odległą galaktyką, a za sprawą Wisły stała się nam dużo bliższa. Aż się wierzyć nie chce, że nie wykorzystaliśmy tego sukcesu jak należy. Rok później się długo płakało po Valerendze.....
|