Czyli piszesz w jednej linii z lewackimi środowiskami ekospoko. Porozmawiaj sobie z kimś z branży mięsnej i zapytaj się, czy bardziej cierpią kurczaki brojlery, z których 10% ginie w trakcie tuczenia zadeptując się nawzajem w walce o modyfikowaną kukurydzę, czy może bydło zabijane w sposób jaki robili to nasi ojcowie, czy dziadkowie.
Pewnie czerniny też nie jadasz, bo się brzydzisz krwi, która jest spuszczana z jeszcze żywej kaczki?
