A może warto najpierw sprawdzić w jakiej dyspozycji będzie Chavez po powrocie i czy czegoś się nauczył?
I tak jest na liście płac, więc póki nie odejdzie/nie dostanie sensownych propozycji będzie w Wiśle. Szkoda komuś płacić i nie kazać mu pracować.
Jeśli i tak nie ma kupca to i Chavez sę przyda. Byleby Smuda nie ustawiał go na jakichś, z kosmosu wziętych, pozycjach. To stoper i tylko stoper.
Chyba żeby zastąpił nam chimerycznego Brożka w ataku?

joke, oczywiście