|
- dokładnie, Lech do tej pory miał jedno zwycięstwo na wyjeździe. Przyjeżdża na Wisłe - oczywiście musi wygrać...I po raz kolejny sprawdza się, że jak jakiś grajek drużyny przyjezdnej nie może się odblokować, odblokuje się na Wiśle, to bardziej niż pewne.
- mam nadzieję, że "sędziego" Frankowskiego spotkają konsekwencje, tego co wczoraj odjebał. Abstrahując od poziomu naszej gry, to na prawdę dawno nie czułem się tak wyruchany przez tego szmaciarza z gwizdkiem jakwczoraj. Wrocław czeka mam nadzieje.
- Stilic sabotażysta pierwszej klasy. I mam dziwne wrażenie, że nie było to dziełem przypadku.
I już tak zupełnie nawiasem mówiąc, nasza gra dostosowała się wczoraj do poziomu dopingu (albo na odwrót). I nie mówie tutaj o ilości "anty", to mnie nawet cieszy (może dziwny jestem, ale brakowało mi "jeb*ć żydów sku*wysynów", dawno tego nie było u nas), tylko o jakości i głośności.
„Wiślaku - nie pytaj, co Wisła dała Tobie, pytaj, co Ty dałeś Wiśle”
|