Czasem sobie myślę, że to przegrywanie meczów ważnych dla kibiców wcale nie jest dziełem przypadku ani braku umiejętności.
Mecz koszmarny - niedbałość, brak zaangażowania i determinacji, jakiś paraliż niepozwalający przycisnąć Lecha, kiedy były do tego okazje. Szkoda słów.
Guerrier powinien wrócić na Haiti i zając się poszukiwaniem pirackich skarbów. Wszystko można zrozumieć, ale on robi to już któryś raz, nie wyciągając żadnych wniosków. Jednak mówienie, że to jego czerwona kartka przegrała nam mecz, jest nadużyciem, ponieważ byliśmy zwyczajnie słabsi (a może mniej gotowi do poświęceń).