dostuffca napisał(a):

od zawsze kibicami sukcesu pikniki nazywały ludzi z młyna i to do nich skierowany był transparent.
wywieszony został w czasach gdy na trybunach zawiązał się ruch "ultra kiełbasa".
wybrałeś po prostu najgorsze zdjęcie jakie mogłeś - ani to nie motywuje, anie nie nakręca, a po prostu może zostać wykorzystane przeciwko Tobie. Ot, strzał w stopę.
|
Doskonale pamiętam te czasy, to był mój złoty okres w jeżdżeniu na wyjazdy i doskonale pamiętam jaka była frekwencja(ok 1300) na tym meczu i doskonale pamiętam, że to był transparent skierowany do wszystkich kibiców, którym nie chciało ruszyć się dupska na wyjazd oddalony do Krakowa o jakieś 70 km chodzi o tych co poczuli się wezwani do tablicy, bo coś mieli na sumieniu, a nie waszych urojonych podziałów, na lepszych i gorszych, czy fanatyków pikników czy pikoli.
Ja idąc tym tropem równie w ten sam sposób chce wejść na ambicje tym, którym się odechciało chodzić na Wisłę, bo nie ma chwilowo sukcesu i pieniędzy a jakieś chore urojenia i związane z tym twoje i kolegów niskie poczucie wartości jako kibica to jest problem wasz, gdy dostajecie drgawki, bo ktoś wam prawdę mówi. No bo jak ktoś "ode mnie szanownego piknika/pikola/fanatyka etc. wymaga chodzenia na mecze, przecież jestem taki zajebisty, że nie muszę chodzić, ale jak (L) przyjedzie to się będę o wejściówki zabijał".
Z mojej strony koniec tej durnej pogawędki.
Frekwencja według mnie na tą chwile to łącznie sumując 14 tys. jest nieźle 3 dni sprzedaży + niedziela. Jest szansa na grubo ponad 20 tys. trzeba się mobilizować. Na samo C zostało 2600 biletów.