Nie jest to żadne zboczenie z tematu, a listy Żydów, polonica.net oraz inne wypociny Leszka Bubla zawsze były immanentną cechą tego tematu, gdy jeszcze do niego nie zaglądałeś
Przepraszam za zwłokę, ale szukałem moich cytatów z dawnych rozmów, których nie mogę jednak odnaleźć, a dotyczących konkretnie uwłaszczenia się obozu postsolidarnościowego, które prawdopodobnie prowadziłem z Sędzią, albo Jędrkiem.
Panie Arapaho rozumiem, że pojawiające się epitety są objawem bezsilności, ale z tego co pamiętam wcześniej ta bezradność nigdy nie przychodziła w naszych dyskusjach aż tak szybko. No cóż latka lecą
Pouczanie w stylu "miałem Cię za osobę..." też pojawiało się zwykle dopiero przy którejś tam odpowiedzi, gdy nerwy trzymane na wodzy powoli popuszczały i pozwalały puścić wodze fantazji z takim "górnolotnym" słownictwem. Tym razem mamy do czynienia z odmienną sytuacją, gdzie zamiast odpowiedzi w dyskusji obserwujemy od razu taką sieczkę słowną.
Nic jednak na to wszystko nie poradzę, bo u mnie wciąż wiosna młodości trwa i ani myślę kończyć dyskusje w ten sposób zaśmiecając sobie umysł pejoratywnie nacechowanymi emocjami.
Wracając do meritum to odniosę się do czterech bardziej merytorycznych części ww. cytatu:
1)
Odnośnie SLD to nie jest to moja opinia dotycząca bogactwa obecnego SLD, a jeśli dobrze pamiętam p. Czarzastego, który ma to do siebie, że lubi drwić nawet ze swojej opcji politycznej, a czasem formułuje kuriozalne tezy, które nie muszą być z góry fałszywe. Nie wiem jak stoi finansowo SLD w chwili obecnej, ale śmiem się założyć, że są w zdecydowanie gorszym położeniu niż PO, czy PiS, które nie musiały sprzedawać swojej siedziby, aby ratować się przed ryzykiem braku funduszy na kolejną kampanię wyborczą. Czas ich prosperity finansowego minął dekadę temu i nawet wspomnienia o pożyczce moskiewskiej, czy bankierze lewicy i zagranicznych kontach dawnych ludzi z PZPS nie budują u mnie obrazu mlekiem i miodem płynącego ugrupowania. Chyba, że chcesz się zapisać do SLD skoro tak jest tam dobrze?
2)
Odnośnie uwłaszczenia się obozu postsolidarnościowego to próbowałem odnaleźć posty z dawnych dyskusji, ale zagubiły się gdzieś w na stronicach tego tematu i odnalazłem jedynie krótki wzmianki. Nie znam żadnych rzetelnych badań, które pozwolą ustalić kto nakradł więcej, czy kacykowie PRL-owscy, czy baronowie postsolidarnościowcy, ale z pewnością jedni i drudzy mają wiele za uszami jeśli chodzi o uwłaszczenie się na majątku narodowym, a PO i PiS wraz ze wcześniejszymi formami tych partii wiodą w tym prym, a konkurować z nimi może jedynie szeroka lewica z SdRP i SLD na czele.
emj10 napisał(a):

Kto był marionetką to był, prezydenci nie zawsze mieli do powiedzenia więc niż radni, a nawet jak mieli to w przypadku zakładów pracy decydowały również związki, wojewódzkie centralne partyjne oraz góra zarówno partyjna, jak i rządowa. Przecież nie od dziś wiadomo, że Elbląg wraz z Łodzią to miasta, którym najbardziej dostało się po tyłku przez ostatnie dwie dekady, a duży udział miały w tym wszystkim ludzie z byłej "Solidarności" (nigdzie nie napisałem, że komuchy są czyste), którzy tak jak rozkładali i rozkradali wołomińską Hutę Szkła i Stolarkę tak dołożyli nie jedną cegiełkę do zniszczenia przemysłu w Elblągu. Następnie Elbląg stał się w pewnym sensie kolebką PO i PIS, Kaczyńscy oraz Tusk upodobali sobie tak to miasto, że nawet jeden z nich startował z tego miasta w wyborach (Jarek), a KLD-owcy wytrenowali się na Elblągu w rozkradaniu całej Polski.
Piękny życiorys pani poseł z PO, która startowała ze wspólnej listy PO-PiS "Czas na Elbląg" w 2002 roku.
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:ZIlM2HJsFHoJ:mamprawowiedziec.pl/strona/polityk/30959/glosowania%3F%26q%3D%26p%3DG.1d,2d,3d.140,20%26pn% 3DG..120%26w%3D+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
|
emj10 napisał(a):

|
Zwrócić Polskę nam miała Solidarność z Maryją na sztandarach, a do rozkradania wyciągnęli łapy jako pierwsi jeszcze przed komuchami. Stolarkę i Hutę Szkła w Wołominie szybko przetrawili i wypluli, a teraz zostały zgliszcza. W całej Polsce działo się to na mniejszą, albo większą skalę, a właśnie teraz brakuje tych średnich i dużych zakładów, na których całe familie się uwłaszczały, a teraz krzyczą, że mało, bo za komuny było i tak lepiej.
|
3)
Odnośnie partyjnych cwaniaczków, aparatczyków przysłanych na to forum oraz trolli, którzy wciąż je okupują doskonale powinieneś się orientować kto jest kim skoro niemal od samego początku śledzimy i aktywnie uczestniczymy w tym i podobnych tematach na tym forum tworząc pod drodze pokaźną ilość postów, a co ważne co w moim i Twoim przypadku zwykle merytorycznych postów. Sporo różnych person przewinęło się przez te tematy, ale agitatorzy zwykle albo opuścili ten przydział pod dokończeniu swojego odcinka pracy, albo niechybnie muszą odcierpieć bana.
4)
Odnośnie formułowanego kolejny raz pomówienia mnie o kandydowanie do PSL to jest to nie tyle żenujące co śmieszne
PSL odkąd się interesuję polityką na poważnie, a będzie to przeszło 10 lat od kiedy zacząłem działać w radach młodzieżowych, radach osiedlowych i później w radzie miejskiej od zawsze był konkurentem politycznym, więc raczej nie pałałem nigdy chęcią do wstępowania do "zielonych ludków", mimo tego, że w skali ogólnokrajowej przyglądałem się ich działaniom, gdyż tak jak wielokrotnie pisałem obecny prezes PSL jest znajomym rodziny ze studiów, którego wciąż uważam za jednego z nielicznych uczciwego i znającego się na rzeczy polityka.
Mam o tyle komfortową sytuację, że nigdy nie należałem do żadnej partii politycznej, a jedynie brałem udziałem przy organizowaniu KWW, że przez resztę życia nie będzie mi ciążyła legitymacja członkowska PO, PiS, SLD, PSL, czy innej lewicowej formacji.
Zresztą tłumaczone to było po stokroć, ale jest to mówienie jak do ściany.
PS. Jako, że za moment ważna chwila i tysięczna strona tego tematu to mógłbym prosić trolli o wzięcie urlopu w trollowaniu, bo nie chce mi się już czytać stron, gdzie połowa treści jest niewidoczna
