To są chyba pierwsze wybory po których wszyscy są zadowoleni. Oglądając TV to człowiek nie wie kto ogólnie wygrał.
PIS mówi o sukcesie, Miller to samo, nie wspomnę już Kopaczową.
A w Krakowie to nawet komuch lepszy od PISowca. I też obie strony zadowolone!
Jedynie co mnie przeraża to spokój Kaczyńskiego, niesłychane żeby tak spokojnie przeżył wczorajszy dzień.
