A to z wyborów prezydenckich się cieszę? Co najwyżej cieszę się z tego, że pisowski szczur i desant od Sasina od nowego roku pójdzie na szczaw i mirabelki. Chyba ich wszystkich tam na Nowogrodzkiej nie nakarmią, bo w okolicy pogrom i PiS dziś przerżnął dla siebie setki fruktów, z których korzystały zastępy z centrali
