Zależy od sezonu. Na początku Kirm dużo robił, ale w swoim ostatnim sezonie w Wiśle statystyki miał na poziomie Sarkiego. Guerrier też w poprzednim sezonie trochę bramek nastrzelał (7). Kirm w najlepszym sezonie zdobył ich (9) i był to jednarazowy wyskok. Łobodziński statystykami nigdy nie powalał - w czterach sezonach strzelił dla nas 4 bramki. Asyst miał troszkę więcej, ale ogólnie poziom Sarkiego.
Sprawą sporną jest czy faktycznie te skrzydła były wtedy mocniejsze, czy może niekoniecznie bo walorów dodatkowych typu gra w obronie, gaz, waleczność, ruchliwość nie wyczyta się w żadnych statystykach i jest to niejako nie do udowodnienia. Nawet odgrzebać asyst z poprzednich sezonów mi się nie udało

Wiadomo też, że wtedy ogólnie mieliśmy mocniejszą kadrę, to i skrzydłowym się łatwiej grało niż teraz
Generalnie nawet jeśli byli lepsi niż obecnie skrzydła, to jednak nieznacznie

Ludzie po prostu lubią zapominać to jak kiedyś po Kiro i Łobo się tu jechało

Ostatnie robiące grę skrzydła to duet Kamil Kosowski - Marek Zieńczuk
Z resztą ja do Łobo mam spory sentyment

Za te dwie bramki w meczu z bodajże Lechią Gdańsk w ostatniej kolejce, gdzie sam odwrócił losy meczu i wywalczył nam mistrzostwo

)))))