Wynika to przede wszystkim z fatalnej planiastyki w naszych kraju, która tylko pogłębia chaos zastany po samowolce lat 90-tych oraz latach PRL-u, gdzie takie szkieletory jak ten krakowski, czy nasz warszawski stały przez dziesiątki lat.
Clue problemu:
Cytat:
|
Patologie przestrzenne – niekontrolowana urbanizacja, rozlewanie się zabudowy i wadliwy system planowania przestrzennego zagrażają stabilności polskiej gospodarki. Zobowiązania finansowe państwa, generowane przez wadliwie sporządzane plany miejscowe zagospodarowania przestrzennego, są obecnie szacowane przez ekspertów na 130 miliardów złotych i nadal rosną.
|
Cytat:
|
RAZEM w uchwalonych przez gminy studiach uwarunkowań tereny zabudowy mieszkaniowej mają powierzchnię 4.388.260 ha o chłonności 316 mln ludzi.
|
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&...,d.ZWU&cad=rja
Zupełnie irracjonalne MPZP niedostosowane do SUiKZP oraz do kierunków działania samorządów tylko pogłębiają patologię.