|
Pewnie się złamię i zagłosuje przeciwko czerwonemu Jackowi, ale umówmy się - obydwaj kandydaci są równie słabi, po stornie Lasoty można zapisać mu właściwie tylko jedynie jego przeszłość.
Wielka szkoda, że w Krakowie od lat nie ma poważnego kandydata z dobrym, stabilnym planem rozwoju, mającym na celu szczególnie redukcję zadłużenia. Coś takiego jak stworzył Wipler w Warszawie - ogromny plan Gospodarna Warszawa, a w nim konkretne punkty i rozwiązania. Brakuje takeigo człowieka od lat. Lasota kandydatem jest naprawdę marnym i jego jedynym atutem jest jego czerwony przeciwnik.
I jeszcze jedna ciekawa rzecz. Jacek pewnie wygra, ale dużo zależy od mobilizacji jego zwolenników, która po tylu latach i właściwie pewnej wygranej (na co wskazują sondaże), może nie być wysoka. W przeciwieństwie do wyborców Lasoty, którzy bedą zmobilizowani, żeby odsunąć Jacka od władzy. Kurs 10.00 na Lasotę w STSie mnie bardzo kusi, i chyba zaryzykuje stóweczkę, bo naprawdę różnica między nimi nie jest aż tak wielka.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|