Mieszkam blisko Tomaszowa Mazowieckiego i w ciągu roku parę razy przez tą miejscowość przejeżdżam i trudno mi zgodzić się z tym, że poziom życia jest tam podobny do ościennych dzielnic, czy nawet suburbia Krakowa. Nie porównujmy małomiasteczkowej miejscowości, która wyróżnia się na tle małych mazowieckich mieścinek, ale nie ma podejścia do dużego miasta wojewódzkiego. Tam o urbanistyce, architekturze, czy ładzie publicznym w mieście nikt w ogóle nie myśl, gdyż ludzie zastanawiają się jak opłacić studia i mieszkanie w Warszawie swoim dzieciom
